2 dni. Tyle mi wystarczyło, aby przeczytać Alchemika Paulo Coelho.
Wciąga, co jak co, ale wciąga. I daje do myślenia. Bynajmniej mi. Myślę, że sięgne po kolejne książki tego autora.
Marzenia należy realizować. I właśnie ten cholerny strach przed porażką przeszkadza nam w tym. To znaczy mi przeszkadza. Cholernie przeszkadza. Może się jednak przełamię? Może.. Nie wiem. Ciężkie to wszystko jest.
Musze pomyśleć. Dużo pomyśleć, przewidzieć każdą opcje. Zobaczymy co z tego będzie.
A poza tym dobrze jest. Nie mam co narzekać, poza paroma sprawami. Ale przecież wszystko jest jasne, po co ja sobie zawracam tym głowę. Wywalone to wywalone, tak? No! I nie mam co marudzić. ;D
oo, widzę Coelho w natarciu :) I prawidłowo, ja właśnie wróciłam z Włocławka, całą drogę czytałam mi.n Coelho właśnie. Także też jestem nastrojona dość filozoficznie. :)
OdpowiedzUsuńI też postanowiłam ostatnio realizować marzenia, bo niby czemu ma sie nie udać? Czekam tylko na stosowny moment, odpowiedni znaczy ;D
; *