Brawo. Omijajcie mnie dalej. Udawajcie, że mnie nie ma. A potem mówicie, że to ja, że to TYLKO moja wina.
Skoro nawet mnie nie bierzecie pod uwagę.. w żadnej kwestii.
Wypadałoby chociaż zapytać [o ile ci zależy].
Sorry, inicjatywa musi być z dwóch stron. Ja się staram, bynajmniej starałam.
Gratuluję.
wtorek, 30 listopada 2010
niedziela, 28 listopada 2010
winterrrr
Nie wiem jak wszyscy, ale ja czuje święta. Należe do tych osób, które to uwielbiają. Dla mnie mogłyby trwać cały rok. Wiem, jeszcze miesiąc do nich. Ale ta magia, to coś. Cudownie. W domu mam zapach mandarynek, a wiadomo, madanrynki kojarzą się ze świętami. W szkole to samo - na korytarzach mandarynki. W sklepach już zaczynają się wystawy świąteczne, tłok i tak dalej. No i reklamy oczywiście, haha. Kocham to, no. A teraz ciągle, bez ustanku leci u mnie Mariah Carey i All I want for Christmas is you <3. Standardowa piosenka, tak samo jak Last Christmas. Choć w sumie tematyka do końca świąteczna nie jest, ale na kolędy jeszcze za wcześnie. Jednak jeśli chodzi o święta, czekam na nie z niecierpliwością.
W sumie to nie wiem co widze w tym wszystkim. Większość ludzi nie lubi ani tłoku, ani zamotu, ani tych przedświątecznych bajerów, na których sprzedawcy tylko żerują. Jednak mnie się to podoba, haha. Kwestia poglądów i tak dalej.
Uwielbiam robić prezenty i tak naprawdę to prawie mam je przygotowane. Co prawda w głowie, ale niedlugo zacznę je realizować. Wydatek w tym roku jakiś będzie, ale pieniędzy mi nie szkoda na moich bliskich. Są warci. To co mi sie uda zrobie samodzielnie. Ja doceniam bardziej prezenty od serca niż kupne. Ale każdy ma jakąś wartość. w tym roku stawiam pół na pół, bo takie mam pomysły. Myślę, że trafne.
To wyżej pisane dwa dni temu. Dokańczam teraz. I w sumie nic się nie zmieniło. W głośnikach Mariah Carey, za oknem ogromne płaty przepięknego śniegu. Biel, biel, biel <3. Mandarynki też są koło mnie. Wszystko wydaje się takie piękne. Jeszcze mając świadomość, że jest ktoś, z kim można się tym wszystkim podzielić, piękniej jest. Chce się świąt, chce się zimy, mimo tego że mroźna.
Wczoraj było niesamowicie zimno, a jednak udało nam się spędzić cudownie czas. Śnieg potrafi sprawić frajde nawet szesnastolatkom, którzy z pozoru uznają się już za prawie dorosłych, haha. Rzucanie się śnieżkami, leżenie na śniegu jest naprawdę przyjemne. Nawet tego mrozu się nie czuje. I co z tego, że miałam całe włosy mokre, byłam rozmazana i miałam mokry tyłek. Ja mogę tak codziennie, z Nim wszystko jest przepiękne. Czekają nas jeszcze sanki, haha. Jak się bawić to już całkiem. I nie potrzebny nam jest do tego alkohol czy inne używki.
Bo większość ludzi uważa, że każdy współczesny nastolatek tak właśnie spędza wolny czas. Chciałam zaznaczyć, że nie. Są wyjątki. Nieliczne, ale są. I mimo że wśród rówieśników możemy wydawać się "dziwni", to czujemy się z tym dobrze i nie jest nam to naprawdę potrzebne. Ale okej, zeszłam z tematu.
Wracając. Czeka nas jeszcze gorąca czekolada w Fantazji dzisiaj <3. Jutro mamy 5 miesięcy, ale jest nauka i nie bardzo damy rade sie wyrwać, to pójdziemy dzisiaj. Klimat jest, wszystko jest, więc trzeba iść.
Polubiłam zimę, mimo mrozu. Nie wiedziałam, że jest to możliwe, haha. Ale nawet wcześniejsza jesień była fajna. Taka złota. A jesieni nienawidzę wręcz.
Odchodząc całkowicie od tematu, B O L I M N I E B R Z U C H! ;< Dajcie no-spe, która w sumie i tak nie pomaga ;<
Idę, bo za jakiś czas czeka nauka.
Chcąc zostawić w świątecznym klimacie: http://emilkaa1.wrzuta.pl/audio/8hIguOYPcmH/mariah_carey_-_all_i_want_for_christmas_is_you
W sumie to nie wiem co widze w tym wszystkim. Większość ludzi nie lubi ani tłoku, ani zamotu, ani tych przedświątecznych bajerów, na których sprzedawcy tylko żerują. Jednak mnie się to podoba, haha. Kwestia poglądów i tak dalej.
Uwielbiam robić prezenty i tak naprawdę to prawie mam je przygotowane. Co prawda w głowie, ale niedlugo zacznę je realizować. Wydatek w tym roku jakiś będzie, ale pieniędzy mi nie szkoda na moich bliskich. Są warci. To co mi sie uda zrobie samodzielnie. Ja doceniam bardziej prezenty od serca niż kupne. Ale każdy ma jakąś wartość. w tym roku stawiam pół na pół, bo takie mam pomysły. Myślę, że trafne.
To wyżej pisane dwa dni temu. Dokańczam teraz. I w sumie nic się nie zmieniło. W głośnikach Mariah Carey, za oknem ogromne płaty przepięknego śniegu. Biel, biel, biel <3. Mandarynki też są koło mnie. Wszystko wydaje się takie piękne. Jeszcze mając świadomość, że jest ktoś, z kim można się tym wszystkim podzielić, piękniej jest. Chce się świąt, chce się zimy, mimo tego że mroźna.
Wczoraj było niesamowicie zimno, a jednak udało nam się spędzić cudownie czas. Śnieg potrafi sprawić frajde nawet szesnastolatkom, którzy z pozoru uznają się już za prawie dorosłych, haha. Rzucanie się śnieżkami, leżenie na śniegu jest naprawdę przyjemne. Nawet tego mrozu się nie czuje. I co z tego, że miałam całe włosy mokre, byłam rozmazana i miałam mokry tyłek. Ja mogę tak codziennie, z Nim wszystko jest przepiękne. Czekają nas jeszcze sanki, haha. Jak się bawić to już całkiem. I nie potrzebny nam jest do tego alkohol czy inne używki.
Bo większość ludzi uważa, że każdy współczesny nastolatek tak właśnie spędza wolny czas. Chciałam zaznaczyć, że nie. Są wyjątki. Nieliczne, ale są. I mimo że wśród rówieśników możemy wydawać się "dziwni", to czujemy się z tym dobrze i nie jest nam to naprawdę potrzebne. Ale okej, zeszłam z tematu.
Wracając. Czeka nas jeszcze gorąca czekolada w Fantazji dzisiaj <3. Jutro mamy 5 miesięcy, ale jest nauka i nie bardzo damy rade sie wyrwać, to pójdziemy dzisiaj. Klimat jest, wszystko jest, więc trzeba iść.
Polubiłam zimę, mimo mrozu. Nie wiedziałam, że jest to możliwe, haha. Ale nawet wcześniejsza jesień była fajna. Taka złota. A jesieni nienawidzę wręcz.
Odchodząc całkowicie od tematu, B O L I M N I E B R Z U C H! ;< Dajcie no-spe, która w sumie i tak nie pomaga ;<
Idę, bo za jakiś czas czeka nauka.
Chcąc zostawić w świątecznym klimacie: http://emilkaa1.wrzuta.pl/audio/8hIguOYPcmH/mariah_carey_-_all_i_want_for_christmas_is_you
wtorek, 9 listopada 2010
biology
Biologia moim wrogiem, biologia moim wrogiem, biologia moim wrogiem!
Jak kiedyś wiązałam z nią swoją przyszłość, tak teraz nie chcę mieć z nią nic wspólnego.
Tak Proszę Pani, zawdzięczam to Pani ;]. Dziękuję za przedstawienie tego przedmiotu w możliwie najgorszym świetle!
Jak kiedyś wiązałam z nią swoją przyszłość, tak teraz nie chcę mieć z nią nic wspólnego.
Tak Proszę Pani, zawdzięczam to Pani ;]. Dziękuję za przedstawienie tego przedmiotu w możliwie najgorszym świetle!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)